Psi świat i o tych, co chcą być zbyt dobrzy

Miłość psa do człowieka

Większość ludzi uwielbia sprawiać innym radość. Jednak wiele sytuacji wskazuje, że zbyt pozytywne nastawienie, chęć zrobienia dobrze, może przynieść skutki odwrotne od tych zamierzonych.

Trzeba zatem uważać, szczególnie że przekraczanie cienkich granic w psim świecie nie stanowi problemu. O czym pamiętać, z jakich przykładów nie czerpać, by nie zostać negatywnie ocenionym?

Lepsza adopcja niż kupno, a może odwrotnie?


Zacząć należy od tego, że do wojenki polsko-polskiej, wpisali się również właściciele psów. Ci, którzy adoptowali psy, uważają, że ich kupno to głupota. I odwrotnie, kupujący psy, nie mają zbyt dobrego zdania o adopcji czworonogów. Niestety, większość podejmowanych argumentów przez obie strony wynika z własnego punktu widzenia. Trudno przyjąć opinie drugiej strony, przez co zwykłe pogadanki zaczynają zamieniać się przytyki, gdzie trudno doszukać się na wskroś merytorycznych wypowiedzi. Wszystko to bierze się oczywiście z faktu, że każdy udzielający się chce jak najlepiej dla innych.

pies w kocyku adoptowany z miłości

Argumenty, z jakimi można się spotkać w trakcie takich pogadanek, są najróżniejsze. Mianowicie osoby, które zdecydowały się na adopcje, chcą pomóc zwierzakom, które swoje w życiu przeszły. Ci, którzy kupują, chcą mieć określonego psa od początkowych chwil życia. Pragną od początku wpływać na jego wychowanie, szkolenie, socjalizację. Jednak niezależnie od przesłanek, decydujących o konkretnych wyborach, często dla drugiej strony, myślenie tego typu jest nie do przyjęcia. Po co jednak tracić energię na zbędne kłótnie? Niech każdy tak naprawdę sam sobie życie układa.

Inni to robią, więc ja również zacznę


Sezon na frisbee, wszyscy trenują ze swoimi psami? Nowy trend, czyli ćwiczenia agility, każdy zabiera swojego psiaka i wprowadza go w kolejne kręgi wtajemniczenia? Zatem i ja wraz z moim czworonożnym towarzyszem również rozpocznę ostry trening. Wszystko oczywiście w wyniki owczego pędu. Nie ma tutaj znaczenia, że konkretny pies nie powinien zajmować się konkretnymi ćwiczeniami, treningami. Bo może się okazać, że to rasa przeznaczona do czegoś innego. Może to pies, który ma problemy ze stawami. Tym sposobem, chcąc dobrze dla pieska, robi mu się wielką krzywdę. Bardzo często właściciele psów działają na zasadzie, że poszukują jakichkolwiek aktywności, sugerując się tym, co jest popularne, na topie. Nie może być przecież tak, że mój pies jest aktywny w momencie, gdy spuszczam go ze smyczy gdzieś na odludziu. Wystarczy pójść po rozum do głowy, postawić się w miejscu psa. Każdy z nas lubi coś innego, każdy z nas potrzebuje innych aktywności, rozrywek, bodźców do tego, aby dobrze się czuć. Dlatego, zamiast czynić dobro na siłę, warto poszukać wraz z psiakiem tego, co zagwarantuje mu multum radości.

Aktywność z psem lub jej brak


Co warto robić z psem? Dlaczego od pierwszych chwil należy starannie się nim zająć? Tak naprawdę wiele osób naczyta się w internecie najróżniejszych informacji, opinii i się zaczyna. Socjalizacja pełną parą. Wychowanie, szkolenie według najróżniejszych metod i szkół. Częsta pielęgnacja i dokładne przygotowania do wystawy psów. Jak najwięcej jak najszybciej, bez chwili oddechu. Po pierwszych zachłyśnięciach się psim życiem nadchodzą chwile odpoczynku. Przecież pies już tyle widział, wiele się nauczył, jest gotowy do życia. Zaczyna się tryb kanapowy, co najwyżej tradycyjnie poranny i wieczorny spacer, a jedyną atrakcją jest stara zabawka do gryzienia i piłką. W końcu swoje już zrobił, więc po co ma się biedak przemęczać. Niech korzysta i jak jerzucanie go pan odpoczywa, kumuluje energię, relaksuje się.

pies na smyczy z właścicielem

Niestety, należy znać umiar, należy szukać złotego środka. Jak się okazuje nieumiejętne dawkowanie aktywności, rozrywki psom, nie jest korzystne dla czworonoga.

Masz jeszcze troszkę. Nie żałuj psinie, czyli o psich babciach i dziadkach


Nic tak nie irytuje, zarówno właścicieli psów, jak i rodziców, gdy słyszą dookoła na temat żywienia. Dlaczego żałujesz pieskowi jedzenia? Dlaczego nie dajesz mu normalnego jedzenia? Przecież od takiej małej dodatkowej porcji nie utyje? Częstym problemem jest regularne spotykanie się np. z rodzicami lub znajomymi. Kłopotem okazuje się także oddawanie psa na kilka dni, gdy pewne obowiązki nie pozwalają nim się zajmować. Żadne zalecenia, żadne nakazy, wskazówki nie są respektowane. Rodzice, czyli „dziadkowie” pieska wiedzą lepiej, karmiąc go według własnego menu, na podstawie samodzielnie przygotowanych przepisów. I tak jak z dziećmi, dziadkowie chcą jak najlepiej, chcą dobrze. Jednak to, co w ich odczuciu jest dobre, akurat dla psa i jego opiekuna niekoniecznie. Warto zatem nauczyć się przede wszystkim asertywności, umiejętnego stawiania na swoim.

„Co będę pieskowi ograniczał?”


Ilu to psiarzy mówi w ten sposób, kiedy ich pies zachowuje się niekoniecznie w sposób pożądany? O czym tutaj dokładnie mowa? Przykład numer jeden i pies biegający po łące jak mu się żywnie podoba. Bez żadnego kagańca, smyczy, podbiega do innych psów, zaczepia spacerujących ludzi. Mimo że może nie być agresywny, to jednak istnieją pewne przepisy, które regulują, jak należy zajmować się psem podczas spacerów. Niestety, na zwróconą uwagę, właściciel takiego pieska, puszczonego samopas, reaguje standardowo, że niczego nie będzie zabraniał. W końcu pies musi się wylatać, a to najlepsza okazja. Przykład numer dwa, czyli psy, które niekoniecznie chcą być ciche. W pewnym momencie dla właściciela i otoczenia pies szczekający staje się problemem. Rozwiązanie? Najlepiej zaaplikować konkretne leki, które go wyciszą. Szkoda, że nie myśli się tutaj o kwestiach wychowania, szkolenia, umiejętnego podejścia do swojego czworonoga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry