Smycz – sytuacje, których nie lubimy

Smycz sytuacje których nie lubimy blog o psach wychowanie psa

Smycz to nieodłączny atrybut na spacerach z psem. Wymaga się, szczególnie w mieście, prowadzać psa na smyczy. Jednak zdarzają się sytuacje, kiedy to smycz będzie problemem. O jakich sytuacjach mowa? Co należy zrobić, aby nie stawiać się po raz kolejny w kłopotliwym położeniu?

Metalowe elementy smyczy


Zimą wychodząc na spacery z psem, zakładamy rękawiczki. Jest to normalne zachowanie, wszak, po co wystawiać dłonie na niskie temperatury, czuć dyskomfort. Jednak dawanie przekąsek psu w rękawiczkach nie należy do prostych.

Zatem ściągamy rękawiczki, częstujemy naszego psa przekąską, dłoń robi się mokra od śliny, mróz atakuje, a my dotykamy taką dłonią zimnych i metalowych elementów smyczy, a dokładniej okuć. Nie ma osoby, dla której tego typu sytuacja byłaby normalna, komfortowa.

Łamigłówki ze smyczą w roli głównej


Większość z nas uwielbia łamigłówki. Namiętnie czytamy kryminały, powodzeniem cieszą się filmy, gdzie pojawiają się liczne zagadki. Jednak kiedy mowa o smyczy, która się poplątała, a naszym zadaniem jest jej ogarnięcie do stanu pierwotnego, raczej nikt nie jest zachwycony. Sytuacje z poplątaną smyczą psiarze prokurują sami. Wystarczy, że pozwalamy, aby dwa psy na smyczy mogły się ze sobą przywitać. Problem gotowy, węzeł gordyjski już czeka.

Smycz flexi goniąca psa


Każdy z nas zapewne raz w życiu widział, jak smycz flexi goniła psa. Rączka w takiej smyczy jest dość ciężka, właściwie wiele osób uważa, że nieporęczna. Wystarczy gwałtowny ruch psa, a właściciel nie ma szans jej utrzymać. Tym sposobem pies radośnie zaczyna swój sprint, ciągnąc za sobą smycz.

Puścić czy trzymać, oto jest pytanie


Odwieczny dylemat każdego psiarza, który jednak przychodzi zupełnie niespodziewanie. Idąc z psem na spacer, możemy być uczestnikami licznych zdarzeń, które akurat nie musiałby się pojawiać w naszym życiu. Bo czy twardo trzymamy psa na smyczy, czy może jednak damy mu trochę radości związanej z taplaniu się błotku? Czy puścimy psa, który poczuł ogromną chęć poganiania, czy będziemy toczyć walkę o to, aby później nie tracić energii na proszenie, przywoływanie?

Psi taniec, czyli smycz zahaczyła łapkę


Pies ma swoje drogi, a będąc na smyczy, często tendencję do wplątania się w nią. Taka sytuacja prowadzi do psiego tańca, czyli prób oswobodzenia się. Dbając o zdrowie psiaka, trzeba reagować natychmiast. Co z tego, że wszystko wróci do normy, skoro na spacerze może być jeszcze kilka takich sytuacji. To irytująca sytuacja nie tylko dla psiego właściciela, ale i przede wszystkim dla samego psa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry